Skubaniec zwany pleśniakiem, a u mnie w domu fuku, ale to nazwa bardzo własna
Ciasto jest bardzo smaczne, słodka beza doskonale uzupełnia się z kwaśnym dżemem i delikatnym ciastem.
Mąkę, 4 łyżki cukru, proszek do pieczenia, żółtka i margarynę mieszamy ze sobą i zagniatamy ciasto. Ciasto dzieli ma trzy części i do jednej z nich dodajemy kakao. Dokładnie zagniatamy brązowe ciasto i każdą porcję wstawiamy do lodówki na pół godziny lub do zamrażalnika na 15 minut.
W tym czasie wykładamy blachę papierem do pieczenia. Ja użyłam okrągłej formy o średnicy ok. 20 cm i moje ciasto wyrosło jakieś 5-7 cm ponad blaszkę, dlatego na podaną ilość składników lepiej użyć dużej prostokątnej formy.
Jasne ciasto rozwałkowujemy na cienki placek i wykładamy dno blaszki. Następnie smarujemy ciasto dżemem porzeczkowym. Można go zastąpić dowolnym kwaśnym dżemem lub świeżymi owocami. Na dżem “skubiemy” ciemne ciasto. Ubijamy pianę z białek. Pod koniec ubijania dodajemy cukier i cały czas miksujemy. Pianę wykładamy na ciemne ciasto, następnie ścieramy na tarce ostatnią jasną porcję ciasta. Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika na około godzinę do temperatury 180ºC. Sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest upieczone, gdyż czas pieczenia może być różny ze względu na wielkość blaszki. Smacznego
[...] zwykle przepis na pyszne ciasto skubaniec na blogu kulinarnym Oli. [...]
Jak apetycznie wygląda! Całe wieki nie jadłam tego ciasta!
Nie pytam, czemu wlasnie fuku, powiem tylko, ze bardzo mi sie podoba ta nazwa:) U mnie zawsze byl to plesniak i jakos nikomu nie wpadlo do glowy, by przezwac to ciasto w inny sposob.
pozdrawiam.
Nie mam pojęcia, skąd ta nazwa, ale w starym zeszycie z przepisami mojej mamy widnieje właśnie “fuku”
Podejrzewam, że ma coś wspólnego z nazwą “fuga”, tak również mówi się na to ciasto w trochę szerszym gronie
bardzo ładnie wygląda i dość prosto brzmi. Zaraz się za nie biorę:)